Astor i jego wycieraczka do butów

Oto krótka historia mojego psa, Astora, i niezwykłe losy wycieraczki do butów.

Astor – pies, który jest niemożliwy

Jak większość osób wie, mieszkam w małej miejscowości na północy Polski. Mam psa imieniem Astor. Pewnie już wam opowiadałem, że jedną z jego ulubionych zabaw jest, nowa, kupiono zaledwie kilka dni temu wycieraczka do butów. Nie było by w tym nic denerwującego, gdyby nie fakt, iż Astor chwyta plecionkę i targa ją gdzieś, w sobie tylko znane miejsce. Wierzcie mi, że jej szukanie to niemal detektywistyczna robota. Czasami zajmuje mi to większość spędzanego na zewnątrz dnia. Astor ma głowę pełną pomysłów i chowa ją niemal za każdym razem w inne miejsce naszego podwórka. Cieszę się, że jest ono ogrodzone, bo gdyby tak nie było to do szukanie miejsca gdzie mogłaby się znajdować moja wycieraczka do butów musiałbym zaangażować całą wieś. Ten pies jest niemożliwy.

Astor i jego wycieraczka do butów

Czasami wydaje mi się jakby robił to złośliwie. Często obserwuję go przez okno i widzę jak podchodząc do drzwi, rozgląda się do koła, jakby sprawdzał czy go widzę. Kiedy jest niby wszystko w porządku chwyta w zęby matę i powolnymi krokami oddala się od wejścia do domu. Idzie z nią w choinki i tam cieszy się swoją zdobyczą. Oczywiście zaraz przybiega pod dom jakby nigdy nic i sprawdza moja reakcję. Kiedy udaję, że nic nie zauważyłem, biegnie w miejsce pozostawienia łupu i przenosi ją w najdalszy zakątek działki, gdzie za wszelką cenę stara się dobrze ukryć swoją zdobycz. Potem szybko przybiega do mnie i praktycznie nie opuszcza mnie na krok. Jakby chciał wreszcie abym dostrzegł, że moja wycieraczka do butów dostała nóg. Kiedy w końcu podchodzę do drzwi i pytam, lekko zdenerwowanym głosem gdzie słomianka, pies prostuje się, włosy jeżą mu się na głowie, którą jednocześnie wysoko podnosi do góry i rozgląda się. Normalnie jakby chciał mi pokazać, że przecież on tu pilnuje i zaraz namierzy rzezimieszka, który ją ukradł. Dopiero, kiedy odwrócę się do niego i zapytam wprost czy wie gdzie jest wycieraczka do butów, pies odwraca się i ucieka, co sił w nogach w swoje choinki. Normalnie się ze mną bawi. Myśli, że będę biegł za nim, złapię go i będę się turlał po trawie, łaskotał i gryzł za uchem, zmuszając do tego, aby wyjawił mi swój sekret. Jest bardzo zawiedziony, kiedy idę do miejsca gdzie jest schowana moja wycieraczka do butów i przynoszę ją pod dom, gdzie jej miejsce. Spuszcza wtedy głowę i idzie ze zwieszonym nosem. A w myślach pewnie układa plan i szuka miejsca gdzie znowu ją schować, zmuszając mnie do swojej zabawy.

Related posts